Niesamowite emocje w Satelicie. GKS Katowice odrobił zaległości

Niesamowite emocje w Satelicie. GKS Katowice odrobił zaległości

Gol zdobyty na dziewięć sekund przed końcową syreną zapewnił hokeistom GKS-u Katowice wygraną w zaległym meczu Polskiej Hokej Ligi z Automatyką Gdańsk.

Spotkanie z Automatyką Gdańsk było pierwszym GieKSy w tym roku przed własną publicznością. Pierwotnie mecz miał odbyć się w niedzielę, ale musiał zostać przełożony ze względu na epidemię grypy w katowickim zespole. Początek spotkania był wręcz wymarzony dla gospodarzy, bo już pierwsza akcja przyniosła im gola. Jego autorem był Jarosław Lorek. Goście mieli być prawo oszołomieni takim obrotem spraw, ale szybko okazało się, że do Katowic nie przyjechali tylko po to, by statystować. Wyrównująca bramka padła w dość niecodziennych okolicznościach. Pewnie spisujący się dotąd Władysław Grajewski popełnił błąd i wyłożył krążek rywalowi. Krzysztof Kantor skrzętnie z tego skorzystał.
Bramkarz GKS-u zrehabilitował się w trakcie drugiej tercji, gdy zatrzymał uderzenie wykonującego rzut karny Szymona Marca. Po chwili gola dla zespołu trenera Jacka Płachty zdobył Władysław Troszyn i to GieKSa znów była bliżej wygranej.
Ostatnia część przyniosła niesamowite emocje. Po golach Dominka Nahunko dla GieKSy i Jana Stebera dla Automatyki wynik wciąż był na styku. Goście doprowadzili do wyrównania w ostatniej minucie i dogrywka wydawała się pewna. Na dziewięć sekund przed końcem meczu wygraną  zapewnił jednak Jewhen Łymański.

Tauron GKS Katowice – Automatyka Gdańsk 4:3 (1:1, 1:0, 2:2)
1:0 – Lorek (0:26), 1:1 – Kantor (14:59), 2:1 – Troszin (37:33), 3:1 – Nahunko (41:04), 3:2 – Steber (42:13), 3:3 – Skutchan (59:32), 4:3 – Łymański (59:51)

Powrót na górę

Piłka nożna

Inne dyscypliny

Strefa konesera

Polecane strony

O nas

Podążaj za nami