W Tychach jeszcze cień szansy. Utrzymanie Zagłębia i GKS 1962 - wyniki 33. kolejka Fortuna I ligi:

GKS Tychy efektownie wygrał w Opolu z Odrą i ma cień szansy na bezpośredni awans, ale w ostatniej kolejce nie tylko sam musi wygrać swoje spotkanie z ŁKS-em Łódź, ale musi także liczyć na porażkę albo Termaliki, bądź też Radomiaka. 

W bezpośrednim boju o utrzymanie się na zapleczu Ekstraklasy GKS Jastrzębie pokonał swojego imiennika w Bełchatowie i tym samym Górnicy "Kamienni" spuścili "Brunatnych" do II ligi. Jednocześnie mimo porażki u siebie z Łęczną 0:1 - utrzymało się także Zagłębie Sosnowiec!

Czytaj dalej...

Starcie GKS-ów: Brunatni z Kamiennymi bezpośrednio o utrzymanie - zestaw par 33. kolejki Fortuna I ligi

W Bełchatowie dojdzie do bezpośredniego boju o utrzymanie pomiędzy obydwoma GKS-ami. Jastrzębianie, aby nie spaść - muszą przynajmniej zremisować lub mogą nawet przegrać, ale muszą wtedy strzelić co najmniej 3 bramki Brunatnym z Bełchatowa.

Co najmniej remis w w domowym pojedynku z Górnikiem Łęczna, zapewni także spokój Zagłębiu Sosnowiec. W cieniu walki o utrzymanie toczy się także batalia o awans. W grze o ten bezpośredni jest GKS Tychy, ale czeka go ciężkie starcie w Opolu z Odrą - mającą ciągle nadzieję na wskoczenie do strefy barażowej. 

Czytaj dalej...

Niespodzianka w Łodzi. Czerwone Zagłębie ze wstydu - wyniki 29. kolejki Fortuna I ligi

Bardzo cenne zwycięstwo w kontekście walki o awans odniósł GKS Tychy, który na własnym boisku pokonał 3:1 kontrkandydata - Górnika Łęczna. Co ciekawe wszystkie bramki w tym meczu strzelali gospodarze. Z ogniem coraz bardziej igra Zagłębie Sosnowiec, które po bramce samobójczej Piotr Polczaka przegrało mecz z Radomiakiem Radom. Zagłębiacy mają tylko 3 punkty przewagi nad ostatnim GKS-em Bełchatów!

Niesamowite emocje mieliśmy w niedzielę w Łodzi. GKS Jastrzębie fatalnie rozpoczął spotkanie z ŁKS-em. Najpierw stracił gola z karnego, a za chwile za dwie żółte kartki z boiska wyleciał wracający po długiej kontuzji stoper Michał Bojdys i goście musieli przez prawie 70 minut walczyć w osłabieniu. Jeszcze ciekawiej było w samej końcówce, w której głównym anty, a następnie bohaterem został Damian Rumin. Najlepszy strzelec GKS 1962 w 85. minucie nie wykorzystał rzutu karnego, ale w doliczonym czasie gry noga mu już nie zadrżała i zapewnił swojej drużynie bardzo cenny remis.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Piłka nożna

Inne dyscypliny

Strefa konesera

Polecane strony

O nas

Podążaj za nami