Zwycięstwa śląskich drużyn w PlusLidze

Źródło: gkskatowice.eu Źródło: gkskatowice.eu

Oba śląskie zespoły występujące w siatkarskiej PlusLidze odniosły w święto Trzech Króli zwycięstwa. Więcej powodów do satysfakcji mieli jednak zawodnicy GKS-u Katowice, którzy pokonali Cerrad Czarnych Radom. Jastrzębski Węgiel niespodziewanie stracili punkt w Bielsku-Białej.

W pierwszej partii meczu pod Klimczokiem Jastrzębski Węgiel miał kłopot z kończeniem pierwszej akcji, natomiast gospodarze drugiej szansy już nie dawali, pewnie wieńcząc swoje kontry. W ich szeregach dobrze prezentowali się Piotr Łukasik oraz Bartosz Janeczek. Gospodarze pewnie wygrali tego seta.

Drugiego seta BBTS rozpoczął prawie tak samo dobrze, jak pierwszego. Tym razem goście szybko zareagowali i od razu wyrównali stan seta, nie pozwalając bielszczanom się rozpędzić. Przy serwisie Salvadora Olivy to goście przejęli inicjatywę i mocno przycisnęli bielszczan. Wreszcie też zaczął funkcjonować blok jastrzębian, a największa w tym zasługa Jasona De Rocco. Kanadyjczyk najpierw powstrzymał Buckiego, a następnie Janeczka. W tym elemencie wtórował mu Maciej Muzaj, który dodatkowo utrzymywał dobrą skuteczność w ataku. Przy stanie 15:13 Olivę zastąpił na boisku Rodrigo Quiroga.

Trzeci set długo był wyrównany. Kontra Muzaja dała prowadzenie Pomarańczowym 18:17. Bardzo dobrą zmianę dał Quiroga. Kiedy wydawało się, że goście są najlepszej drodze do tego, by pójść za ciosem, znów pogrążyli się za sprawą własnych błędów (19:21). Na nowo nakręceni akcjami Łukasika bielszczanie wygrali trzeciego seta 25:21.

Losy czwartej partii rozstrzygnęły się w końcówce. Gospodarze popełniali błędy. Udana akcja Quirogi dała jastrzębianom pierwsze setbole w tym secie (24:22). Pierwsza szansa nie została wykorzystana - błąd w ataku Quirogi, ale w kolejnej akcji Peacock zaserwował w siatkę. Tie break przebiegał już po dyktando przyjezdnych.

BBTS Bielsko-Biała - Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:19, 19:25, 25:21, 23:25, 8:15)
BBTS: Peacock, Łukasik, Gaca, Bucki, Cedzyński, Czauderna (libero) - Maciończyk, Krikun, Siek, Jaglarski (libero).
Jastrzębski Węgiel: Kampa, de Rocco, Kosok, Muzaj, Oliva, Sobala, Gdowski (libero) - Quiroga, Boruch, Strzeżek.

Jak na mecz sąsiadów w tabeli przystało, spotkanie w Katowicach było niezwykle wyrównane. W dwóch pierwszych setach trwała zacięta walka, zwłaszcza na siatce, ale w końcowym rezultacie ze zwycięstwa cieszyli się siatkarze GieKSy. O sukcesie gospodarzy zadecydowały końcówki. W pierwszej partii przy stanie 20:19 dla zespołu Piotra Gruszki ważną akcję skończył Serhij Kapelus, a następnie dwa ataki Dominika Witczaka dały mu prowadzenie 24:20. Chwilę później seta zakończył efektowny blok na Jakubie Ziobrowskim.

Drugą partię lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy prowadzili już 7:3, ale zespół GKS-u zdołał doprowadzić do remisu 9:9. Od tego momentu trwała walka punkt za punkt, a o losach partii ponownie zadecydowały ostatnie piłki. Przy stanie 21:21 na zagrywkę powędrował Paweł Pietraszko. Jego mocne serwisy najpierw dały GieKSie cenną kontrę, którą skończył Gonzalo Quiroga. W następnej akcji rywale popełnili błąd w ataku, a seta zakończył w pojedynkę nasz środkowy, który posłał dwa asy serwisowe.

Po przerwie mecz lepiej wznowili siatkarze z Radomia, którzy szybko objęli wysokie prowadzenie. W połowie partii między zespołami było nawet sześć punktów różnicy (15:9). Katowicki zespół jednak nie odpuszczał i do końca walczył o zmianę rezultatu. Tym razem w kluczowych momentach lepiej zagrali goście i przedłużyli spotkanie o kolejnego seta.

Czwarta partia przypominała pierwsze momenty meczu i na parkiecie obie drużyny znów grały punkt za punkt. Po autowym ataku Quirogi Czarni wyszli na prowadzenie 18:16. Po chwili było już 19:18 dla GieKSy, dzięki dwóm atakom Pietraszki na środku i efektownemu blokowi na prawym skrzydle. Końcówka znów była popisem trójkolorowych. Najpierw asa serwisowego posłał Quiroga, a następnie potrójny blok zatrzymał Ziobrowskiego. Chwilę później argentyński przyjmujący posłał dwa kolejne asy serwisowe i było już 23:18. Ostatnią akcję efektownym atakiem z przechodzącej piłki skończył Witczak dając GieKSie upragnione zwycięstwo.

GKS Katowice - Cerrad Czarni Radom 3:1 (25:21, 25:21, 21:25, 25:19)
GKS: Fijałek, Kapelus, Pietraszko, Witczak, Quiroga, Kohut, Mariański (libero) - Sobański, Butryn, Komenda, Krulicki.
Czarni: Vincić, Żaliński, Teriomenko, Ziobrowski, Kwasowski, Huber, Watten (libero) - Fornal, Droszyński.

Powrót na górę

Piłka nożna

Inne dyscypliny

Strefa konesera

Polecane strony

O nas

Podążaj za nami