Na Węgrzech nie było łatwo
W pierwszym meczu 1/16 finału Pucharu CEV JSW Jastrzębski Węgiel pokonał 3:1 mistrza Węgier MÁV Előre Foxconn Székesfehérvár. Pomarańczowi zrobili pierwszy krok w kierunku awansu do kolejnej rundy.
Kibice jastrzębskiej drużyny w ostatnich latach przywykli, że występowała w Lidze Mistrzów. Tym razem jednak Pomarańczowych zabrakło w tych elitarnych rozgrywkach. Z niewiadomych przyczyn CEV odmówił przyznania trzeciej ekipie poprzedniego sezonu dzikiej karty. Jastrzębianie wystartowali w Pucharze CEV i w 1/16 finału los skojarzył ich z węgierskim MÁV Előre Foxconn Székesfehérvár.
Mistrzowie Węgier mieli już zaś na koncie dwumecz z Helios Grizzlys Giesen. W pierwszym spotkaniu górą była ekipa z Niemiec, która wygrała 3:2, ale w rewanżu lepsi byli siatkarze MAV Foxconn, którzy triumfowali 3:1, co dało im awans do 1/32 finału rozgrywek. Zespół z Szekesfehervaru przystępował do rywalizacji mocno osłabiony brakiem Redjo Kociego, kapitana drużyny, który po zaledwie pięciu kolejkach węgierskiej TippmixPro Extraligi dostał lukratywną ofertę z Kataru i po raz trzeci w karierze będzie występował na Bliskim Wschodzie.
Podopieczni trenera Andrzeja Kowala długo się rozkręcali i mieli duże problemy w dwóch pierwszych setach, ale kiedy złapali właściwy rytm, byli dla mistrza Węgier nie do zatrzymania.
Rewanż odbędzie się 7 stycznia 2026 roku o godz. 18.00 w Jastrzębiu-Zdroju.
MÁV Előre Foxconn Székesfehérvár – JSW Jastrzębski Węgiel 1:3 (24:26, 25:17, 12:25, 18:25)
MÁV: Pesti, Szabo, Eke, Kecskemeti, Luna Slaibe, Bakiri, Takasc (libero) - Szentesi (libero), Varga.
JSW: Toniutti, Kujundzić, Zaleszczyk, Kaczmarek, Gierżot, Usowicz, Granieczny (libero) - Lorenc, Tuaniga, Szerszeń, Staszewski, Kufka, Brehme.