Legia rozbiła Ruch w półfinale

Legia rozbiła Ruch w półfinale

Miało być święto - wyszła stypa. Legia Warszawa w obecności ponad 25 tysięcy kibiców nie dała drużynie Ruchu Chorzów w meczu półfinałowym rozgrywek o Puchar Polski. Legioniści wygrali na Stadionie Śląskim 5:0 i awansowali do finału. Niebiescy mogą skupić się już tylko na lidze.

„Odważ się robić wielkie rzeczy” – tej treści transparent rozwieszony wzdłuż sektorów zachodnich Stadionu Śląskiego przywitał drużynę Ruchu wychodzącą na boisko. Z rywalem pokroju Legii – wciąż rywalizującej co prawda w Lidze Konferencji, ale w Ekstraklasie mającą sytuację każącą się liczyć z tym, że Puchar Polski to jej ostatnia szansa na przepustkę do Europy – nie da się myśleć o korzystnym wyniku i sprawieniu niespodzianki, tracąc bramki w takich okolicznościach, jak miało to miejsce w ciągu 28 minut środowego półfinału. Gospodarze dwukrotnie zgubili piłkę na swojej połowie, co warszawianie bezlitośnie wykorzystywali: najpierw za sprawą Kacpra Chodyny obsłużonego przez Bartosza Kapustkę, a następnie – precyzyjnej próbie Marca Guala sprzed linii pola karnego.

Od początku drugiej połowy rywale w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia, co udokumentowali dość szybko kolejnym golem – po zespołowej akcji prawą stroną naszego pola karnego przemknął Paweł Wszołek, pokonując Martina Turka uderzeniem pod poprzeczkę. Na 0:4 podwyższył Ryoya Morishita, spokojnie wieńcząc dogranie Chodyny, a wynik ustalił główkując po wrzucie z autu Ilja Szkurin.

Ruch Chorzów – Legia Warszawa 0:5 (0:2)
0:1 - Chodyna, 5 min.
0:2 - Gual, 28 min.
0:3 - Wszołek, 56 min.
0:4 - Morishita, 79 min.
0:5 - Szkurin, 84 min.
Ruch: Turk – Szymański, Lukić, Karasiński, Preisler (84. Sobeczko) - Mezghrani, Cykało (57. Starzyński), Borowski (57. Kozak), Szwoch, Moneta (63. Barański) - Szczepan (63. Novothny).

Powrót na górę

Piłka nożna

Inne dyscypliny

Polecane strony

O nas

Podążaj za nami