Posypali się w Bełchatowie
- Napisał Arq
Czwartej porażki doznali siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla w bieżącym sezonie PlusLigi. Tym razem podopieczni trenera Andrzeja Kowala musieli uznać wyższość Skry Bełchatów. I znów musieli sobie radzić bez kontuzjowanych liderów.
Pomarańczowi przystąpili do meczu w Bełchatowie bez Antona Brehme i Nicolasa Szerszenia. W pierwszym secie radzili sobie bardzo dobrze. Michał Gierżot i Mirad Kujundzić wspierani przez Maksymiliana Graniecznego trzymali przyjęcie zagrywki znacznie ułatwiając rozegranie Benjaminowi Toniuttiemu. To w zupełności wystarczyło, by pokonać zaskoczonych takim obrotem sprawy gospodarzy. Niestety w kolejnych odsłonach spadła jakość przyjęcia, a co za tym idzie zaczęły się kłopoty Pomarańczowych. W trzeciej partii jastrzębianie zostali "rozstrzelani" przez swojego byłego zawodnika Arkadiusza Żakietę. Wprawdzie po Michała Gierżota gospodarze przegrywali 1:4, odpowiedzieli jednak niesamowitą serią jedenastu wygranych akcji z rzędu przy zagrywkach Żakiety i ze stanu 4:6 wyszli na 15:6! To był kluczowy fragment seta, bo jastrzębianie nie zdołali już włączyć się do gry.
Skra Bełchatów – JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 (21:25, 25:22, 25:13, 25:21)
Skra: Łomacz, Pothron, Szalacha, Żakieta, Chitogoi, Lemański, Szymura (libero) -
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Zaleszczyk, Gierżot, Kujundzić, Granieczny (libero) – Kufka, Lorenc, Tuaniga, Jurczyk.