Tąpnięcie Wyróżniony
JSW Jastrzębski Węgiel stanął przed obliczem bankructwa. Kłopoty finansowe strategicznego sponsora klubu dotknęły też jedną z najbardziej utytułowanych w ostatnich latach drużyn siatkarskich w Europie. Najwięskze niebezpieczeństwo udało się na razie zażegnać, ale kibice zadają sobie pytanie" co dalej?
O tym ,że w jastrzębskim klubie nie dzieje się dobrze wiadomo było praktycznie od początku bieżącego sezonu PlusLigi. Już po zakończeniu poprzedniej batalii, w trakcie której Pomarańczowi zdobyli Puchar Polski, zagrali w turnieju finałowym Ligi Mistrzów, ale na krajowym podwórku zakończyli rozgrywki poza podium, wiadomo było, że klub musi wdrożyć program oszczędnościowy. Z JSW Jastrzębskim Węglem pożegnali się medaliści olimpijscy tacy jak Tomasz Fornal czy Norbert Huber. Z klubu odszedł też uznawany za jego legendę libero Jakub Popiwczak. Prezes Adam Gorol, zdając sobie sprawę z ograniczonych możliwości finansowych, zbudował skład, który nie dawał teoretycznie gwarancji walki o kolejne tytuły. Miał zapewnić spokojną walkę w środku ligowej stawki.
Niestety. Okazało się, że z końcem 2025 roku sytuacja ekonomiczna Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. pogorszyła się. To od razu odbiło się na finansach klubu, bowiem sponsor strategiczny, jakim od wielu lat jest największy w Europie zakład wydobywający węgiel koksujący, wstrzymał dotowanie. Zawodnicy nie ukrywali, że pojawiły się zaległości w wypłatach rat kontraktowych. Odbiło się to też na wynikach, bo jak inaczej nazwać porązki z dwoma drużynami zajmującymi końcowe miejsca w tabeli PlusLigi (z Norwidem Częstochowa i Barkomem Lwów). Z kłopotami nie krył się też klub wydając dużo mówiący komunikat. Czytamy w nim:
Nasz Partner Strategiczny – Jastrzębska Spółka Węglowa, znalazł się w trudnej sytuacji ekonomicznej, która bezpośrednio rzutuje na stan rzeczy w naszym Klubie. Trudności, jakie przeżywa nasz najważniejszy Sponsor powodują, że po raz drugi w ciągu ostatnich 22 lat nasz Klub przeżywa kłopoty finansowe. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku i również była związana z kryzysem w branży górniczej.
Trzeba jasno i wyraźnie podkreślić, że licząca ponad dwie dekady współpraca z JSW zawsze przebiegała harmonijnie i co najważniejsze dawała wymierne rezultaty w postaci sukcesów sportowych. Cztery tytuły mistrza Polski, Klubowe Wicemistrzostwo Świata, dwa srebrne i dwa brązowe medale Ligi Mistrzów, finał Pucharu Challenge, dwa Puchary i dwa Superpuchary Polski, wiele srebrnych i brązowych medali mistrzostw kraju, nie są dziełem przypadku. Na sukcesy te zapracowali wybitni zawodnicy oraz trenerzy, kolejne Zarządy Klubu, a także pracownicy administracji. Mobilizowały one i napędzały lokalną społeczność, a przede wszystkim budowały ogromną rozpoznawalność marki w kraju i za granicą.
Mamy pełną świadomość tego, że o trofea te byłoby trudno bez wsparcia naszego Partnera Strategicznego. Tak jak trudno jest teraz Klubowi odnaleźć się w realiach, które są następstwem kryzysu, jaki dotknął naszego największego Mecenasa. Zarząd Klubu nie ucieka jednak od odpowiedzialności. Jastrzębski Węgiel był zawsze solidnym pracodawcą i partnerem, a Klub stanowił przyjazne miejsce do pracy, czego dowody otrzymywaliśmy wielokrotnie. Zależy nam na tym, by tak było dalej.
Od dłuższego czasu dokładamy wszelkich starań, by pozyskać również dodatkowe źródła finansowania. Po to, by zapewnić ciągłość pracy i działania Klubu, bez uszczerbku i szkody dla jego pracowników, drużyny oraz sztabu szkoleniowego.
Pewna znana osobistość siatkarskiego świata powiedziała kiedyś, że miarą wielkości klubu jest to, jak szybko potrafi on przezwyciężać kryzysy. Po kryzysie z 2015 roku nasz Klub odbudował się na tyle, że stał się wiodącą siłą w polskiej i europejskiej siatkówce. Aktualnie JSW Jastrzębski Węgiel również walczy i nie poddaje się, chociaż znalazł się w warunkach, w jakich w tym milenium chyba nie funkcjonował.
Jedyne o co możemy prosić jako Zarząd Klubu to w przypadku: zawodników – o dalszą wyrozumiałość i cierpliwość; kibiców – o nieustające wsparcie, jak ma to miejsce przez cały sezon; mediów – o zaniechanie powielania niesprawdzonych i nieprawdziwych informacji, mogących wprowadzać opinię publiczną w błąd; zaś Partnerów biznesowych – o zaufanie i pomoc w tej wyjątkowo trudnej dla Klubu sytuacji".
Pod koniec ubiegłego tygodnia pojawiła się informacja, że podbramkowa sytuacja została zażegana. Klub miał uregulować wszystkie należności wobec zawodników i sztabu szkoleniowego wynikające z zawartych porozumień. Może to oznaczać, że bez większych problemów drużyna Pomarańczowych dokończy bieżący sezon. Jednak, by przystąpić do kolejnego, zarząd jastrzębskiego klubu, musi zacząć szukać nowego sponsora strategicznego.