Porażka na początek roku

Porażka na początek roku

Źle rozpoczęli 2026 rok siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla. Zespół trenera Andrzeja Kowala niespodziewanie uległ w wyjazdowym meczu ekipie Ślepska Malow Suwałki przrywając świetną serię sześciu kolejnych zwycięstw z rzędu.

W premierowym secie Jastrzębianie trzymali kontakt z rywalami, ale to gospodarze mieli piłkę setową przy stanie 24:22. Goście po skutecznym ataku Nicolasa Szerszenia doprowadzili do rywalizacji na przewagi. Przy wyrównanych statystykach, zmorą jastrzębian w tej części meczu były błędy własne - dotknięcie siatki w ostatniej akcji przesądziło o wygranej ekipy z Suwałk 26:24.

Losy drugiego seta znów rozstrzygnęły się w końcówce. Po asie Adama Lorenca jastrzębianie znów zbliżyli się na punkt do rywali (23:22), ale błąd w kolejnej akcji dał piłkę setową gospodarzom. Wykorzystali ją dwie akcje później, gdy skutecznie zaatakował Henrique Honorato.

Zespół z Suwałk poczuł, że jest bliski sprawienia swoim kibicom noworocznej niespodzianki. W trzeciej partii po ataku Bartosza Filipiaka prowadził w końcówce 23:20. Goście zerwali się do walki i po asie Mateusza Kufki wyrównali (23:23). Po raz drugi w tym meczu potrzebna była gra na przewagi. Znów zwycięsko wyszła z niej drużyna z Suwałk - Asparuh Asparuchow efektownym, pojedynczym blokiem zdobył decydujący punkt.

Ślepsk Malow Suwałki – JSW Jastrzębski Węgiel 3:0 (26:24, 25:23, 27:25)
Ślepsk: Jankiewicz, Honorato, Smith, Filipiak, Aparuchow, Nowakowski, Mariański (libero) - Rząca, Kwasigroch, Wierzbicki, Gallego.
JSW: Toniutti, Szerszeń, Usowicz, Kaczmarek, Gierżot, Brehme, Granieczny (libero) - Lorenc, Tuaniga, Kufka, Zaleszczyk.

Powrót na górę

Piłka nożna

Inne dyscypliny

Strefa konesera

Polecane strony

O nas

Podążaj za nami